Klawisze dostępu

    H - Strona główna
    A - Aktualności
    O - Informacje podstawowe
    Z - Kadra
    B - BIP
    C - Pomoc osobom niepełnosprawnym
    K - Kontakt
    P - Projekty UE
    G - Galeria
    W - Wypożyczalnia Sprzętu Rehabilitacyjnego
    D - Deklaracja dostępności
    Korzystanie z klawiszy dostępu w zależności od używanej przeglądarki:
    ALT + klawisz dostępu - Internet Explorer i Chrome
    ALT + Shift + klawisz dostępu - Firefox
    Shift + ESC - Opera (otwiera menu)
    CTRL + klawisz dostępu - Konqueror, Camino
    Opt + klawisz dostępu - Skrót dla komputerów Mac w przeglądarkach: Firefox 14.0.1 i wyższe, Safari 4 i wyższe, Chrome
  • Skróty
    klawiaturowe
  • Czcionka
  • Kontrast
epuap

Miłość to najlepsze lekarstwo dla każdej poranionej duszy

1000016808
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Piotrkowie Trybunalskim wspiera 100 rodzin zastępczych, w których przebywa obecnie blisko 160 dzieci. Jedną z takich wyróżnionych przez Samorząd Województwa Łódzkiego rodzin jest rodzina zawodowa Państwa Ścisłowiczów.

Od 2018 roku w życiu Pani Anny Ścisłowicz i jej męża zmieniło się wszystko. Wspólnie zdecydowali, że zaopiekują się - i to tak na zawsze – siostrzeńcem Pani Ani, którym zajmowała się babcia. Widząc ile to wymaga zaangażowania Państwo Ścisłowicz postanowili wziąć tę odpowiedzialność na siebie, zwłaszcza, że nie mieli własnych dzieci, których bardzo pragnęli. Z tą myślą wybudowali przed laty duży dom. Ten dom dziś wypełniają głosy ich czworga dzieci, którym dali poczucie miłości i bezpieczeństwa, zostając ich rodzicami zastępczymi.

Pani Aniu co sprawia, że dwoje doświadczonych życiowo ludzi decyduje się na tak poważną misję?
Na początku chcę podziękować za to mojemu mężowi, który bardzo mnie wspiera w wychowaniu tej mojej kochanej czwórki i oczywiście Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie w Piotrkowie Trybunalskim, a szczególnie mojej Pani Koordynator Monice Hajniak. Ich pomoc była i jest nieoceniona. Bardzo im za to dziękuję. Zaopiekowaliśmy się tym jednym dzieckiem i otrzymaliśmy propozycję by przyjąć kolejną dwójkę rodzeństwa, przy czym dowiedzieliśmy się, że chłopiec jest chory na autyzm. Nie ukrywam, że wahaliśmy się, ale ostatecznie dzieci są u nas. To jest normalne, że człowiek się boi nieznanego – dzieci, jak i dorośli – ale uznaliśmy, że poradzimy sobie, a w razie czego możemy liczyć na osoby, które nam pomogą z PCPR w Piotrkowie Tryb. Są oni bardzo przychylni. Pomimo tego, że większość rzeczy chcemy rozwiązywać we własnym zakresie, to zdarzają się sytuacje trudne i wtedy ich pomoc jest nieodzowna, zwłaszcza, że w 2022 roku trafił do nas 7-letni chłopiec, dość mocno emocjonalnie poturbowany. Każde z nich jest inne, wyjątkowe, jest bardzo dużo sytuacji z nimi związanych, nie zawsze jest to łatwe, ale przyjemne.

Co trzeba było zmienić w państwa życiu, aby mogli się państwo zaopiekować czwórką dzieci?
Zmieniliśmy swój rytm dnia, swoje podejście, nie byliśmy już sami dla siebie. Teraz zupełnie o innych rzeczach człowiek myśli, a przy dzieciach jest ich bardzo, bardzo dużo. Przestało nam zależeć na własnych potrzebach, a myślimy o tym, by to dzieci jak najwięcej mogły zobaczyć, nauczyć się, spędzić fantastycznie czas.

Jak godzicie ten czas z pracą zawodową?
Mój mąż jest na rencie, a Ja jestem zawodowym rodzicem zastępczym, bo tworzymy zastępczą rodzinę zawodową. Różnica polega na tym, że mamy więcej przywilejów, większą pomoc, tę finansową również od PCPR-u. Jesteśmy zobowiązani do przyjęcia dziecka do swojej rodziny.

Jak udaje się Pani zapanować nad obcymi sobie dziećmi?
Bardzo dużo z nimi rozmawiam i każdą sytuację wyjaśniamy na bieżąco, uczę ich szacunku do innej osoby. Zawsze mogą powiedzieć co im nie pasuje, ale jesteśmy rodziną i jakby jedziemy na tym samym wózku i musimy się dogadać, wzajemnie się wspierać. Zdarzają się kłótnie, jak w każdej rodzinie, następują tarcia pomiędzy nimi, ale godzą się, widzę, że są za sobą. Młodszy bardzo wzoruje się na starszych, co jest dla nich dużą odpowiedzialnością, że są wzorem dla najmłodszego. Dobrze znam tę moją czwórkę, wiem co lubią jeść, co lubią robić, jak je uspokoić, jakie mają mocne strony, a jakie te słabsze. Staram się je wzmacniać. Myślę, że jestem dobrym obserwatorem i to mi pomaga w szybkiej ocenie dziecka i sytuacji, w której się znajduje.

A co państwu wynagradza to, że zostaliście rodzicami zastępczymi?
Postępy jakie czynią nasze dzieci, powiedzenie ciociu, wujku jesteś najlepsza, najlepszy, życzenia, kwiaty, prezenty na Dzień Mamy czy Taty, laurki ze słowami Kocham Cię Ciociu. To wszystko jest takim plastrem na wszystkie ewentualne bolączki. Przepraszam, wzruszyłam się. Myślę, że najlepszą zachętą dla osób, które chciałyby zostać rodziną zastępczą to codzienne patrzenie na rozwój i postępy dzieci. Też trzeba mieć świadomość, że nie są to cukierki w sklepie, nie wybieramy je, bo nam się opakowanie podoba. Dziecko jest człowiekiem, więc przychodzi do nas z określonymi wadami i zaletami i to od nas zależy jak te dzieci ukształtujemy i przygotujemy do wejścia w dorosłe życie. Myślę, że  najbardziej zależy nam na tym, aby o wychowywanych przeze nas dzieciach mówiono w przyszłości, że to porządni ludzie.

Anioł dla najlepszej rodziny zastępczej w Powiecie Piotrkowskim…
Ja nawet nie wiem jak to się stało. Jak Pani Monika do mnie zadzwoniła, że zostałam zgłoszona to myślałam, że sobie ze mnie żartuje. Ujęła to w takich słowach, że tyle pracy włożyłam, że należy mi się wyróżnienie. Nadal jestem w szoku, dzieci mi gratulowały, były ze mnie dumne.
Mogę to szczerze powiedzieć - i sądzę, że podobnie myśli mój mąż - że, nigdy nie żałowaliśmy wyboru tej drogi. To mnie ukształtowało, dało mi poczucie, że jestem potrzebna, tym osobom, które są zbyt młode, by same o siebie zadbać, że uczą się ode mnie, że to przynosi efekty. Jestem taką osobą, która mimo wielu trudnych wydarzeń w życiu, zawsze stara się znaleźć coś dobrego i do tego się podczepić. Nie rozdrabniać na złe rzeczy – lamenty, czarnowidztwo, ja staram się iść zawsze ku dobremu. A w tym, co teraz robię, po prostu się spełniam.
powrót